A A A

Porównanie z innymi zamkami

Zespół zamkowy w Kazimierzu Dolnym – znak miasta, znak epoki...

Wieża i zamek w Kazimierzu Dolnym – ich ikonograficzne wyobrażenia trwale wpisały się w graficzne symbole miasteczka nad Wisłą, z herbem dzisiejszego Kazimierza na czele. Jako relikty architektury obronnej są również symbolami swojej epoki, zamkniętej klamrą średniowiecza.

Już studia Jadwigi Teodorowicz-Czerepińskiej z początku lat 70-tych XX wieku wykazały, że wieża i położony poniżej niej zamek nie mogły powstać w tym samym czasie i jednocześnie funkcjonować jako zespół obronny z zamkiem „górnym” i „dolnym”.

Cylindryczna,kamienne wieża w Kazimierzu Dolnym znajduje swoje analogie na terenie Małopolski przede wszystkim w XIII-wiecznych stołpach w Czchowie i Rytrze, należących do typowych wież wznoszonych na terenach Polski już od XII wieku, pełniących podobnie jak budowla u ujścia Grodarza funkcje poboru cła na ważnych szlakach handlowych. Autorka studiów dopuszczała pierwotnie łączenie budowy wieży, jako głównego elementu otoczonego umocnieniami drewnianymi pierwszego kazimierskiego zamku, z osobą króla Kazimierza Sprawiedliwego, który nadał te tereny w drugiej połowie XII wieku klasztorowi norbertańskiemu. Jednak w świetle najnowszych badań przyjąć należy, że wieża wzniesiona została już po ponownym przejściu tutejszych dóbr w ręce królewskie po 1286 roku, być może nawet na początku XIV wieku za panowania Władysława Łokietka. Podobne datowanie posiada mieszkalno-obronny donżon w lubelskim zespole zamkowym, stanowiący niegdyś element grodu kasztelańskiego.

Zamek w Kazimierzu Dolnym

Ten typ średniowiecznej budowli obronnej wywodzić można z terenów Czech, Moraw i Dolnej Austrii, a na ziemiach polskich – oprócz wymienionych wcześniej budowli małopolskich o podobnej funkcji – przykładów podobnych wież upatrywano w istniejących już XIII wieku obiektach w Myślenicach, Będzinie, Chęcinach, Lipowcu, Podolińcu, Lubowli a także w Iłży, Smoleniu czy Pieskowej Skale, a także w już XIV-wiecznych: Turnowcu, Uniejowie czy Rabsztynie. Wiele cylindrycznych stołpów o podobnej chronologii znajdowało się na Śląsku oraz wystawionych zostało w połowie XIII wieku przez książąt ruskich w tzw. grupie zachodniowołyńskiej na pograniczu z Polską.

Kazimierska wieża, którą wraz z nieistniejącym już pierwotnym zamkiem, historycznie zaliczyć wypada do małopolskich założeń obronnych, swój rodowód wywodzić może z terenów położonych za Karpatami, przy czym J. Teodorowicz-Czerepińska sugeruje, że bardziej można ją wiązać z terenami dawnych „górnych Węgier”, czyli dzisiejszej Słowacji, niż z Czechami czy Morawami, silniej powiązanymi w średniowieczu ze Śląskiem. Argumentem na potwierdzenie tej tezy ma być lekko „beczkowaty”, zwężający się ku górze kształt budowli, dla którego analogii najbliżej doszukać się można w budowli obronnej w miejscowości Spišské Podhrade. Również z terenu Słowacji mamy szereg przykładów lokowania w XIII wieku podobnych założeń obronnych nie tylko w punktach granicznych, lecz również w celnych. Tak zapewne było też w przypadku Kazimierza, dla którego spis ceł z 1350 roku określa pobierane na przeprawie wojszyńskiej myto jako thelonea antiqua (cło starożytne). Dodać należy, że na XIII wiek datowana jest starsza, drewniano-ziemna faza zamku w pobliskiej Bochotnicy, którą przypisuje się fundacji książąt małopolskich. Oba starsze zamki – w Kazimierzu i Bochotnicy – mogły stanowić razem przez pewien czas system obronny strzegący przeprawy lub przepraw przez Wisłę.

Natomiast z niemal całą pewnością stwierdzić można, że tego typu budowle – drewniano-ziemne warownie z kamiennym stołpem – nie były już wznoszone za czasów Kazimierza Wielkiego. Władca ten, który „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną” modernizował stare XIII-wieczne zamki zastępując ich archaiczne obwałowania na mury obronne. Tak stało się m.in. również w Lublinie, gdzie w miejscu starej ziemno-drewnianej warowni z czasów Kazimierza Sprawiedliwego z murowanym donżonem z 2 poł. XIII-początków XIV wieku, za czasów panowania ostatniego z Piastów wzniesiono zamek otoczony murem obronnym. W Kazimierzu jednak stało się inaczej. Jak podaje kronikarz Jan Długosz, za czasów Kazimierza Wielkiego – zapewne tuż po połowie wieku XIV – wraz z lokacją z fundacji królewskiej miasta, wzniesiony został nowy, murowany zamek „ku jego obronie”, w źródłach historycznych wzmiankowany po raz pierwszy w roku 1359. Usytuowano go na „surowym korzeniu” poniżej starego zamku, bliżej chronionego miasta. Dominacja funkcji obronnej nowego zamku była tym bardziej uzasadniona, że nigdy nie stanowił on siedziby ani samego feudała, ani nawet przedstawiciela władzy królewskiej, a samo miasto nigdy nie posiadało murów obronnych. Wraz z wybudowanymi nieco wcześniej z fundacji Kazimierza Wielkiego zamkami w Opocznie, Inowłodziu, Radomiu oraz Solcu, a dalej w Wąwolnicy i Lublinie, kazimierska fortalicja wchodziła w skład kazimierzowskiego systemu pasów zamków obronnych tworzących tzw. trójkąt bezpieczeństwa wewnętrznego kraju, który po 1340 roku bronił stolicy państwa i jej południowej części przed najazdami Litwinów. Do dziś jedynie budowla w Kazimierzu Dolnym zachowała się w stanie umożliwiającym określenie jego dawnego, średniowiecznego kształtu. Układ przestrzenny kazimierzowskiego zamku w Lublinie udało się zrekonstruować na podstawie planów i inwentarzy z XVI wieku, ale zamki w Wąwolnicy, Radomiu czy pobliskim Solcu są już dziś na powierzchni ziemi niewidoczne. Ostatnie badania archeologiczno-architektoniczne budowli w Kazimierzu wyjaśniły zagadki związane z jego powstaniem i wniosły wiele nowych elementów do poznania i określenia kolejnych faz jego rozbudowy. Okazało się, że zamek z czasów Kazimierza Wielkiego nie był – jak dotąd sądzono – jedynie ogrodzieńcem z czworokątną wieżą, a założeniem mieszkalno-obronnym z dziedzińcem otoczonym murami kurtynowymi i Domem Wielkim z zewnętrznym ryzalitem. Późniejsze przebudowy wzbogacały gotycki zamek o kolejne, znaczące elementy, z czasem nadając mu charakter rezydencjonalny, który swój pełny blask osiągnęł już renesansowej szacie w wieku XVI. Należał on wówczas do magnackiego rodu Firlejów, w których dożywotnim posiadaniu znalazło się kazimierskie starostwo. Nie wykluczone, że w jego gruntownych przebudowach miał swój udział słynny architekt Santi Gucci Fiorentino, który w latach 1577-1589 modernizował zamek w sąsiednim Janowcu, stanowiącym również własność Firlejów, a którego pobyt w Kazimierzu w roku 1577 jest źródłowo potwierdzony.

Wyniki ostatnich badań i ich nowatorskie ustalenia wymagają jeszcze dalszych, szczegółowych studiów. Porównanie ich z wiedzą na temat innych budowli obronnych wzniesionych za panowania Kazimierza Wielkiego – ich liczba określana jest na 53 – pochłonie jeszcze trochę czasu. W obliczu nowych ustaleń dotyczących pierwotnej formy kazimierskiej fortalicji mogą nieaktualnymi okazać się wcześniejsze porównania do założenia lubelskiego czy późniejszych budowli zamkowych z dominującymi wieżami mieszkalnymi takich jak Sandomierz, Żywiec, Szydłowiec, a tym bardziej z czworokątnymi wieżami wolnostojącymi w Rzemieniu czy Wojciechowie. Tym niemniej korekty przebiegu murów kurtynowych dokonane w zamku w Kazimierzu w wieku XV i budowa ceglanej Wieży Zachodniej na przełomie XV i XVI wieku wpisują się w panującą w tym czasie w Małopolsce tendencję do budowy regularnych założeń, czego przykładem mogą być budowle w Morsku Górnym, Drzewicy czy Szydłowcu.

Jednak już dziś stwierdzić można, że zamek w Kazimierzu Dolnym przechodził te same koleje losu i podobne przemiany, co wiele zamków w Polsce. Wydaje się, że najbliższą analogią pod względem dziejów dla tej budowli jest zamek w podczęstochowskim Olsztynie. Wymieniany w źródłach 10 lat wcześniej niż zamek w Kazimierzu, modernizowany w średniowieczu, gruntownej przebudowie poddany został w wieku XVI za sprawą starostów z rodów Opalińskich i Ocieskich, która jego gotyckiej bryle przydała cech renesansowych. Kres świetności obu zamków przyniósł wiek XVII i zniszczenia z lat 1656-1657 dokonane podczas szwedzkiego potopu. Oba te obiekty łączy również głodowa śmierć Maćka Borkowica – dla Olsztyna fakt historyczny, dla Kazimierz legenda.

Patrząc dziś na górujące na miastem bryły wieży i zamku widzimy nie tylko urokliwą dominantę krajobrazową, ale także symbole epoki: odrodzonego po 1295 roku Królestwa Polskiego, budowanej przez ostatnich Piastów na ziemiach polskich monarchii stanowej oraz szybkiego i pomyślnego rozwoju miast i mieszczaństwa z czasów Kazimierza Wielkiego.

Zamek w Chęcinach. Fot. Mateusz Mazur

realizacja: alfaweb, oprogramowanie: hydraportal